Relacja z III tury programu międzynarodowej wymiany prawników

Jako uczestnik kolejnej tury wymiany prawników w ramach projektu MULTILAW organizowanego przez Europejską Fundację Prawników w Hadze, na początku września 2018 r. odbyłem dwutygodniowy staż w kancelarii hiszpańskiej w Saragossie. Moim opiekunem była adwokat (abogada) Irene Romea Anadón, która jest także mediatorem upadłościowym oraz administratorem upadłościowym (odpowiednikiem polskiego doradcy restrukturyzacyjnego). Irene we współpracy z ekonomistą prowadzi także spółkę prawa handlowego, która zajmuje się postępowaniami upadłościowymi, głównie konsumenckimi.

Po dwóch tygodniach stażu mogę stwierdzić, że hiszpański system prawny jest bardzo zbliżony do polskiego – mamy podobne instytucje i konstrukcje prawne, a dodatkowo wiele pojęć prawnych jest niemalże identycznych (hipoteka, skarga pauliańska, alimenty, itp.). Dzięki temu współpraca i wspólne rozwiązywanie kazusów prawnych, nawet na gruncie prawa hiszpańskiego, nie było tak utrudnione, jak gdyby przyszło mi pracować w ramach systemu common law.

W trakcie mojego pobytu w Saragossie miałem możliwość uczestniczenia w kilkunastu sprawach sądowych w lokalnym sądzie pierwszej i drugiej instancji prowincji Aragonu oraz w sądzie w Huesca. Ponadto, brałem udział w negocjacjach, w spotkaniach z klientami, czy też odbiorze lokalu od byłego najemcy. Dodatkowo, odwiedziłem siedzibę tamtejszego samorządu zawodowego, kancelarii notarialnej i sekretariatów sądów. Tematyka mojej pracy obejmowała w przeważającej mierze kwestie upadłościowe oraz praktyczne zastosowanie ostatniej zmiany w hiszpańskim prawie upadłościowym nazywanej The Second Chance Act, która to miała zapobiec ogłaszaniu upadłości konsumentów dotkniętych ostatnim kryzysem gospodarczym. Sprawy karne (przydzielane mojej opiekunce głównie z urzędu) oraz cywilne stanowiły pozostałą część moich zadań.

Podczas wielu spotkań z prawnikami, pracownikami sądów oraz sędziami zauważyłem kilka kwestii, które moim zdaniem powinny zostać przemyślane i być może w przyszłości zastosowane w naszym kraju. Przykładowo, w toku postępowania sądowego rozprawa jest wyłącznie nagrywana, dzięki czemu czas trwania sprawy jest krótszy, ponieważ nie ma konieczności sporządzania skróconego protokołu. Funkcja protokolanta w trakcie rozprawy polega bardziej na organizowaniu jej przebiegu (m.in. ustalanie tuż przed rozprawą, czy wszyscy się stawili, sprawdzanie tożsamości). Samo postępowanie jest znacznie mniej formalne, prawnicy, zwracając się do sądu, siedzą. Dodatkowo, w lipcu 2018 r. uruchomiony został program do elektronicznej komunikacji prawników z sądem; akta i pisma procesowe mogą być wyłącznie składane drogą elektroniczną, co rzeczywiście także wpływa na przyspieszenie postępowania. Oczywiście program ten zawiera jeszcze błędy, zdarzają się przypadki usunięcia plików, mimo to sądzę, że dobrze przygotowany program powinien być wprowadzony również w naszym kraju – nawet szybciej niż zamierza to uczynić obecnie nasz ustawodawca. Kolejnym pozytywnym zaskoczeniem było bardzo dobrze zorganizowane pomieszczenie dla prawników w budynku sądu, zawierające bezpłatną wypożyczalnię tóg, miejsce do spotkań oraz pracownika dedykowanego do obsługi pomieszczenia.

Ostatnią kwestią, na którą warto zwrócić uwagę, to sposób organizacji pracy prawników hiszpańskich. Bardzo duży nacisk położony jest na budowanie relacji zawodowych i kontaktów, które później znacząco ułatwiają prowadzenie spraw oraz pozyskanie nowych klientów. Porównując pracę kancelarii w Saragossie z naszymi realiami, mogę stwierdzić, że w Polsce prawnicy są nadmiernie obciążeni sprawami, co w konsekwencji przyczynia się do powstawania wielu stresujących sytuacji, które następnie mogą doprowadzić do przypadków tzw. wypalenia zawodowego. Uczestnictwo w kilku rozprawach i spotkaniach z klientami jednego dnia, czy też przygotowanie pism procesowych ostatniego możliwego dnia, było dla poznanych prawników sytuacją trudną do uwierzenia, zwłaszcza że ci ostatni mają do dyspozycji tzw. grace day (tj. możliwość złożenia pism dzień po terminie z uwagi na nadzwyczajne okoliczności).

Podsumowując, uważam, że każdy powinien choćby raz wziąć udział w tego typu wymianie, aby móc spojrzeć na wykonywany zawód z nowej perspektywy. Budowanie więzi zawodowych z prawnikami z innych krajów europejskich oraz możliwość wykorzystania znajomości języka obcego w praktyce to jedne z wielu zalet tego programu.

r.pr. Norbert Banaczek

Zobacz także