Szukajradcy.pl
Home / Aktualności / 1 czerwca – Dzień Dziecka. Prawo po stronie dzieciństwa

1 czerwca – Dzień Dziecka. Prawo po stronie dzieciństwa

Dziś,  1 czerwca, obchodzimy Dzień Dziecka. To jedno z tych świąt, które w naturalny sposób kojarzą się z radością, prezentami, wspólnym czasem, szkolnym festynem, zabawą i prostym przekonaniem, że tego dnia dziecko powinno poczuć się zauważone. Ten wymiar święta jest bardzo ważny. Dziecko potrzebuje doświadczenia, że świat dorosłych potrafi być życzliwy, cierpliwy i obecny. Dzień Dziecka niesie jednak także poważniejszą myśl. Przypomina, że dzieciństwo nie jest jedynie okresem przygotowania do dorosłości. Dziecko potrzebuje bowiem czasu, bezpieczeństwa, relacji, zabawy, edukacji, odpoczynku, zdrowia, ochrony przed przemocą i prawa do własnego głosu. Potrzebuje również dorosłych, którzy rozumieją, że sprawy dziecka nie są „mniejsze” tylko dlatego, że dotyczą najmłodszych obywateli.

Z perspektywy dziecka prawo wygląda inaczej niż z perspektywy dorosłych. Dla dorosłego postępowanie sądowe jest procedurą. Dla dziecka może oznaczać pytanie, z kim będzie mieszkało, kiedy zobaczy rodzica, czy zachowa więź z rodzeństwem, czy jego codzienność wreszcie stanie się spokojniejsza. Dla dorosłego prawo pracy to regulacje o urlopach, czasie pracy i ochronie zatrudnienia. Dla dziecka to często pytanie, czy mama albo tata będą mieli czas, siłę i poczucie bezpieczeństwa. Dla dorosłego regulamin szkoły jest dokumentem. Dla dziecka może oznaczać, czy szkoła zareaguje, gdy pojawi się przemoc, wykluczenie albo upokorzenie. Dlatego 1 czerwca warto spojrzeć na prawo oczami dziecka. Wtedy widać, że przepisy i procedury mają sens dopiero wtedy, gdy chronią zwyczajne życie, spokojny dom, bezpieczną szkołę, relacje z bliskimi i odpoczynek.

Pytania o przyszłość dzieci

Eurostat pokazuje, że Europa znajduje się w okresie głębokiej zmiany demograficznej. W 2024 r. w Unii Europejskiej urodziło się 3,55 mln dzieci, a współczynnik dzietności wyniósł 1,34 urodzenia na kobietę. To najniższy poziom w szeregu danych unijnych liczonym od 2001 r. Coraz więcej ludzi podejmuje decyzje o planowaniu rodziny w warunkach niepewności mieszkaniowej, zawodowej czy finansowej. Pytanie o dzietność jest więc także pytaniem o to, czy młodzi dorośli mają poczucie bezpieczeństwa? Czy rodzicielstwo daje się pogodzić z pracą? Czy szkoła, ochrona zdrowia, pomoc społeczna i wymiar sprawiedliwości działają w sposób przewidywalny? Czy prawo zmniejsza lęk przed odpowiedzialnością za dziecko?

Kolejnym problemem jest poziom ubóstwa wśród dzieci. W 2024 r. 19,5 mln dzieci w UE było zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym, co stanowiło 24,2 proc. osób poniżej 18. roku życia. To jedna z najważniejszych informacji dla prawnika, ponieważ ubóstwo dziecka rzadko ogranicza się do braku pieniędzy. Oznacza często gorszy dostęp do edukacji, zdrowia, odpoczynku, kultury, stabilnego mieszkania i pomocy w kryzysie.

UNICEF Innocenti w raporcie „Child Well-Being in an Unpredictable World” pokazuje, że dzieci dorastają dziś w świecie wielu nakładających się napięć, skutków pandemii, konfliktów, zmian klimatycznych, skokowego rozwoju cyfryzacji i zmian demograficznych. OECD Family Database pozwala natomiast zobaczyć, jak ogromne znaczenie mają polityki rodzinne, urlopy rodzicielskie, opieka nad dziećmi, zatrudnienie rodziców, warunki pracy i sytuacja materialna rodzin. Komisja Europejska w Strategii UE na rzecz praw dziecka podkreśla natomiast, że dzieci powinny znajdować się w centrum polityk publicznych, a ich prawa mają być uwzględniane w decyzjach dotyczących edukacji, zdrowia, ubóstwa, cyfryzacji i wymiaru sprawiedliwości.

Te źródła prowadzą do wniosku, że Dzień Dziecka jest świętem radości, ale radość dziecka potrzebuje bezpieczeństwa, stabilnych więzi, zdrowia, edukacji, ochrony przed przemocą i dorosłych, którzy mają czas oraz warunki, aby być przy dziecku.

Dziecko potrzebuje świata, który nie przerzuca na nie ciężaru dorosłych

Dziecko bardzo często ponosi skutki decyzji, których samo nie podejmowało. Gdy rodzice są przeciążeni pracą, dziecko odczuwa brak czasu i uwagi. Gdy szkoła nie reaguje na przemoc, dziecko uczy się bezradności. Dlatego prawa dziecka muszą mieć wymiar praktyczny, a nie jedynie napisane językiem uroczystych deklaracji.

Dzień Dziecka przypomina więc zwłaszcza o prawie do zwyczajnego dzieciństwa. Dziecko powinno mieć czas na zabawę, relacje, odpoczynek i rozwój bez stałego napięcia. Powinno móc być dzieckiem, a nie mediatorem konfliktu rodzinnego, świadkiem bezradności instytucji albo cichym uczestnikiem problemów, których nie jest w stanie udźwignąć.

W Europie coraz częściej mówi się o potrzebie zwiększenia dzietności. Warto prowadzić tę rozmowę spokojnie i bez nacisku. Decyzja o posiadaniu dzieci należy do najgłębszej sfery życia osobistego. Prawo powinno szanować wolność człowieka, a zarazem tworzyć takie warunki, w których osoby chcące mieć dzieci nie rezygnują z tego zamiaru ze strachu przed niestabilnością.

Dzietność nie rośnie od apeli. Rośnie tam, gdzie ludzie mają zaufanie do przyszłości. Młodzi dorośli częściej decydują się na rodzicielstwo, gdy widzą przed sobą stabilniejsze mieszkanie, przewidywalną pracę, dostęp do opieki nad dzieckiem, realną ochronę przed dyskryminacją, dobre szkoły, pomoc w kryzysie i instytucje, które nie zostawiają rodziny samej.

Komisja Europejska w dokumencie dotyczącym zmian demograficznych wskazuje wprost, że jedną z odpowiedzi na demografię jest wspieranie rodziców przez lepsze godzenie aspiracji rodzinnych i pracy zarobkowej, w tym dostęp do dobrej opieki nad dziećmi i dobrych warunków pracy. Dziecko wnosi w życie dorosłych doświadczenie więzi, troski, odpowiedzialności i ciągłości. Wnosi także pytanie o to, jaki świat zostawimy kolejnemu pokoleniu. Społeczeństwo przyjazne dzieciom nie traktuje dziecka jako kosztu ani jako wskaźnika. Traktuje dziecko jako osobę, której rozwój jest sprawą całej wspólnoty.

Rola radców prawnych w ochronie praw dziecka

Jako radcowie prawni mamy w tym obszarze bardzo konkretną rolę. Wspieramy rodziny, rodziców, opiekunów, szkoły, samorządy, organizacje społeczne, pracodawców i instytucje, które na co dzień podejmują decyzje wpływające na życie dzieci. Pomagamy wtedy, gdy trzeba uporządkować sprawy rodzinne, zabezpieczyć alimenty, uregulować kontakty, przeciwdziałać przemocy, ochronić prywatność dziecka, przygotować standardy ochrony małoletnich albo stworzyć w zakładzie pracy rozwiązania przyjazne rodzicom.

Profesjonalizm obsługi prawnej ma tutaj bardzo ludzki wymiar. Dobra porada prawna może zmniejszyć konflikt. Dobrze przygotowana procedura może pomóc szkole szybciej zareagować na krzywdę. Dobrze skonstruowany regulamin pracy może ułatwić rodzicom obecność w życiu dziecka. Dobrze poprowadzona sprawa rodzinna może ograniczyć chaos, który dziecko odczuwa najmocniej.

Jako radcowie prawni możemy także wzmacniać warunki sprzyjające rodzicielstwu. Robimy to, gdy doradzamy pracodawcom w zakresie uprawnień rodziców, gdy przeciwdziałamy dyskryminacji związanej z macierzyństwem i ojcostwem, gdy pomagamy samorządom tworzyć rozwiązania dla rodzin, gdy wspieramy organizacje społeczne, gdy wyjaśniamy rodzicom ich prawa i obowiązki oraz gdy pamiętamy, że za każdą sprawą dziecka stoi konkretne dzieciństwo.

Jeżeli chcemy Europy bardziej otwartej na dzieci, musimy budować świat bardziej przewidywalny dla rodzin. Taki, w którym rodzic ma realne wsparcie, dziecko ma realną ochronę, a instytucje działają w sposób zrozumiały i odpowiedzialny. Prawa dziecka są punktem wyjścia tej rozmowy. Najpierw trzeba zapytać, czy dzieci, które już są wśród nas, dorastają bez przemocy, ubóstwa, osamotnienia i zbędnego chaosu. Dopiero wtedy można uczciwie pytać, jak sprzyjać decyzjom o posiadaniu dzieci.