Home / Aktualności / 17 października – Międzynarodowy Dzień Walki z Ubóstwem. Bezpieczny dom i prawo do godnego życia

17 października – Międzynarodowy Dzień Walki z Ubóstwem. Bezpieczny dom i prawo do godnego życia

Gdy mówimy o ubóstwie, zwykle sięgamy po liczby, takie jak dochód, wydatki, progi statystyczne. Dla osoby, której ono dotyczy, oznacza jednak coś innego. Codzienną niepewność, strach przed utratą mieszkania, odkładanie leczenia, rezygnację z nauki, brak pieniędzy na dojazd do urzędu albo do sądu. Prawa, które formalnie przysługują każdemu, trudno w takich warunkach wykorzystać. Prawo do ochrony zdrowia niewiele daje komuś, kto nie może dotrzeć do lekarza. Prawo do sądu – komuś, kogo nie stać na dochodzenie roszczeń. Prawo do nauki – dziecku, które nie ma gdzie odrobić lekcji. Ubóstwo pokazuje, że posiadanie prawa to jedno, a możliwość skorzystania z jego ochrony – drugie.

Międzynarodowy Dzień Walki z Ubóstwem przypada 17 października. Ustanowiło go Zgromadzenie Ogólne ONZ w rezolucji 47/196 z 22 grudnia 1992 r., a data nawiązuje do wydarzeń w Paryżu. W 1987 r. na Trocadéro zebrało się ponad sto tysięcy osób, które oddały hołd ludziom dotkniętym skrajną biedą, głodem i przemocą. Towarzyszył temu apel, z którym związani byli Joseph Wresiński i ruch ATD Czwarty Świat. Domagał się on, by osoby żyjące w ubóstwie mogły same zabierać głos we własnych sprawach. Dlatego ten dzień od początku dotyczył dwóch rzeczy naraz: pomocy i szacunku dla ludzi, których bieda dotyka bezpośrednio.

W latach 2026–2028 obchody odbywają się pod hasłem „United for Peace and Human Rights” („Zjednoczeni dla pokoju i praw człowieka”), a temat na 2026 r. brzmi „Safe Homes for All” – „Bezpieczny dom dla wszystkich”. ONZ przypomina, że ponad 2,8 mld ludzi na świecie mierzy się z jakąś formą nieodpowiednich warunków mieszkaniowych lub niepewności związanej z zamieszkaniem. Pytanie, które stawia tegoroczny temat, jest proste. Czy każdy ma miejsce, w którym może bezpiecznie mieszkać, wychowywać dzieci, odpocząć i planować przyszłość? Dopóki odpowiedź nie brzmi „tak”, trudno poważnie mówić o trwałym wychodzeniu z ubóstwa.

UBÓSTWO OGRANICZA SPRAWCZOŚĆ CZŁOWIEKA

Niedostatek finansowy łatwo zapisać jako liczbę, ale na liczbie się nie kończy. Brak stałego dochodu oznacza ryzyko zadłużenia i utraty mieszkania, a to z kolei utrudnia znalezienie pracy, leczenie, naukę dzieci i podtrzymywanie kontaktów z ludźmi. Jedno ograniczenie napędza następne. Weźmy kogoś, kto musi wybierać między opłaceniem ogrzewania a wykupieniem leków. Formalnie sam podejmuje decyzję, ale pole wyboru ma tak wąskie, że trudno to nazwać wyborem. Utrata sprawczości to jeden z najbardziej dotkliwych skutków długotrwałego ubóstwa.

Z punktu widzenia praw człowieka warto odróżnić zwykły brak zasobów od utraty realnej możliwości korzystania z wolności i uprawnień. U dziecka może to być brak spokojnego miejsca do nauki, ograniczony dostęp do zajęć albo kolejne przeprowadzki. U osoby starszej – lęk o koszty utrzymania mieszkania i zależność od innych przy każdej sprawie w urzędzie. U samotnego rodzica – próba pogodzenia pracy i opieki nad dziećmi z walką o to, żeby nie stracić dachu nad głową. Każda z tych sytuacji wymaga innych narzędzi, prawnych i społecznych, a zanim po nie sięgniemy, trzeba przyjrzeć się konkretnym okolicznościom.

Są też skutki społeczne. Wstyd, napiętnowanie i przekonanie, że ten, kto prosi o pomoc, sam jest winny każdej porażce, skutecznie odstraszają od kontaktu z instytucjami. A przecież brak dochodu często jest wypadkową kilku rzeczy naraz: choroby, sytuacji w rodzinie, utraty pracy, niepełnosprawności, kosztów mieszkania, kryzysu gospodarczego. Dobra procedura pozwala rzetelnie ustalić fakty, wysłuchać człowieka i przyznać mu ochronę według jasnych kryteriów. Szacunek dla godności zaczyna się właśnie tu: od tego, jak z kimś rozmawiamy i jak rozstrzygamy jego sprawę.

CO MÓWIĄ DANE O POZIOMIE UBÓSTWA?

Według Eurostatu w 2025 r. zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym było 92,7 mln mieszkańców Unii Europejskiej, czyli 20,9% ludności. To wskaźnik złożony. Obejmuje osoby zagrożone ubóstwem dochodowym, osoby w sytuacji pogłębionej deprywacji materialnej i społecznej oraz osoby żyjące w gospodarstwach domowych o bardzo małej intensywności pracy. Dlatego jest szerszy niż miara skrajnego niedostatku. Widać z niego, że także w wysoko rozwiniętych krajach duże grupy ludzi mają ograniczony dostęp do podstawowych dóbr i do życia społecznego.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego z 30 czerwca 2026 r. zasięg ubóstwa skrajnego w Polsce w 2025 r. wyniósł 5,3% osób w gospodarstwach domowych, a ubóstwa relatywnego – 13,5%. Te liczby mierzą co innego, bo opierają się na innych progach. Ubóstwo skrajne odnosi się do minimum egzystencji, a relatywne porównuje wydatki gospodarstwa z poziomem wydatków w całym społeczeństwie. Żadnej z tych wartości nie wolno mylić z europejskim wskaźnikiem zagrożenia ubóstwem lub wykluczeniem społecznym.

Najciekawsze są dane o ubóstwie ustawowym. W 2025 r. jego oszacowany zasięg wyniósł 8,1%, a rok wcześniej 2,6%. Można by pomyśleć, że sytuacja gwałtownie się pogorszyła, ale GUS wyraźnie wskazuje, że wzrost wiązał się ze zmianą progów dochodowych uprawniających do ubiegania się o świadczenia z pomocy społecznej. Zmieniło się więc kryterium prawne, według którego mierzono zjawisko, a niekoniecznie samo życie ludzi. To ważna uwaga także dla prawników: oceniając politykę społeczną, trzeba patrzeć jednocześnie na realne potrzeby i na to, jak zbudowane są instytucje, które mają je zaspokajać.

BEZPIECZNY DOM – TEGOROCZNE WEZWANIE ONZ

Dom to nie tylko ochrona przed zimnem i deszczem. To miejsce, w którym można odpocząć, trzymać swoje rzeczy, zająć się bliskimi i podtrzymywać codzienne relacje. Stały adres ułatwia odbieranie korespondencji, pilnowanie terminów, leczenie i podjęcie pracy. Dziecko, które regularnie zmienia szkołę z powodu przeprowadzek, płaci cenę większą niż brak własnego kąta. A człowiek, któremu grozi utrata mieszkania, ma dużo mniej przestrzeni na planowanie przyszłości, choćby formalnie miał szeroki katalog praw.

Międzynarodowe standardy dotyczące prawa do odpowiednich warunków mieszkaniowych wywodzą się między innymi z art. 25 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i art. 11 ust. 1 Międzynarodowego Paktu Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych. Komitet Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych ONZ w komentarzu ogólnym nr 4 wymienia, co składa się na odpowiednie mieszkanie: bezpieczeństwo tytułu do zajmowania lokalu, dostęp do podstawowych usług, przystępność kosztów, warunki nadające się do zamieszkania, dostępność dla osób o szczególnych potrzebach, odpowiednią lokalizację i poszanowanie uwarunkowań kulturowych. Samo schronienie więc nie wystarcza. Chodzi o warunki, w których da się żyć bezpiecznie i godnie.

Konstytucja RP w art. 75 zobowiązuje władze publiczne do prowadzenia polityki sprzyjającej zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych obywateli. Wymienia przy tym przeciwdziałanie bezdomności, wspieranie budownictwa socjalnego i popieranie działań obywateli zmierzających do uzyskania własnego mieszkania. Warto uczciwie powiedzieć, czym ten przepis jest, a czym nie. Jest podstawą obowiązków państwa w zakresie polityki mieszkaniowej. Nie daje nikomu indywidualnego roszczenia o natychmiastowe otrzymanie wybranego lokalu. Konkretne uprawnienia określają ustawy i przepisy wydane na ich podstawie, w tym zasady ochrony lokatorów i gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy.

Ochrona mieszkania to także wyważanie uprawnień właściciela, najemcy i innych osób. Dług czynszowy, spór o wypowiedzenie umowy czy wykonanie orzeczenia eksmisyjnego trzeba oceniać w odpowiedniej procedurze, z poszanowaniem gwarancji procesowych i ustawowych przesłanek ochrony. Art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka chroni poszanowanie domu, w którym ktoś już mieszka, oraz jego życia prywatnego, ale sam nie daje ogólnego prawa do tego, by państwo przydzieliło mieszkanie. Ochrona przed bezdomnością polega więc na połączeniu polityki publicznej z konkretnymi środkami prawnymi, z których można skorzystać w określonych sytuacjach.

DOSTĘP DO PRAWA TAKŻE DLA TYCH, KTÓRZY NIE MOGĄ ZAŃ ZAPŁACIĆ

Spór prawny szczególnie boleśnie pokazuje, jak ubóstwo zmienia położenie człowieka. Pismo z sądu, wezwanie do zapłaty, decyzja odmawiająca świadczenia czy wypowiedzenie najmu – na każde z nich trzeba zareagować w określonym terminie. Ktoś, kto zna prawo albo stać go na pełnomocnika, szybciej oceni, co robić. Osoba w kryzysie finansowym częściej odkłada odpowiedź na później, nie rozumie pouczenia albo boi się kosztów postępowania. Właśnie wtedy formalna równość wobec prawa wymaga rozwiązań, które łagodzą realną przewagę jednej ze stron.

Polskie prawo zna kilka instrumentów, które mają ułatwić dostęp do ochrony prawnej: zwolnienie od kosztów sądowych, ustanowienie pełnomocnika z urzędu po spełnieniu odpowiednich przesłanek oraz system nieodpłatnej pomocy prawnej i poradnictwa obywatelskiego. Ustawa z 5 sierpnia 2015 r. tworzy podstawy organizacji pomocy przedsądowej dla osób, które nie są w stanie ponieść kosztów odpłatnej pomocy prawnej. Prawnik wyjaśni stan prawny, wskaże sposób rozwiązania problemu i pomoże przygotować niektóre pisma. Każda z tych form ma jednak swój zakres i swoje wymagania. Bezpłatna porada w punkcie nie oznacza, że ktoś poprowadzi za nas cały spór przed sądem.

W 2026 r. z nieodpłatnej pomocy prawnej można skorzystać w punktach działających w powiatach, a informacje o zapisach, także przez system internetowy, udostępnia Ministerstwo Sprawiedliwości. Dużo znaczy też praca organizacji społecznych, poradni i ośrodków wsparcia, które potrafią połączyć poradę prawną z pomocą socjalną. Prawo staje się dostępniejsze, gdy instytucje ze sobą współpracują, a człowiek dostaje informację, którą rozumie i może wykorzystać. Zła decyzja, przeoczony termin czy niepotrzebny koszt potrafią bowiem pogłębić ubóstwo bardziej niż jednorazowy wydatek.

ROLA RADCÓW PRAWNYCH – OCHRONA, KTÓRA MA PRAKTYCZNY WYMIAR

Radca prawny na co dzień widzi skutki ubóstwa w sprawach o najem, zadłużenie, egzekucję, zatrudnienie, świadczenia społeczne, zabezpieczenie rodziny i ochronę praw osób starszych. Pomoc zwykle zaczyna się od uporządkowania faktów. Na jakiej podstawie powstało zobowiązanie? Jakie dokumenty doręczono? Czy organ prawidłowo ocenił przesłanki świadczenia? Czy przysługują jeszcze środki odwoławcze i jakie terminy biegną? Dobre rozpoznanie sprawy pozwala odróżnić rzeczywisty obowiązek prawny od roszczenia nieuzasadnionego albo od błędnego pouczenia. Czasem pozwala też znaleźć bezpieczny sposób spłaty zadłużenia lub rozwiązania konfliktu, zanim koszty zaczną rosnąć.

Najważniejsze są tu niezależność zawodowa, tajemnica zawodowa i należyta staranność. Ktoś, kto jest zadłużony, boi się utraty mieszkania albo zależy ekonomicznie od innej osoby, musi mieć pewność, że informacje powierzone prawnikowi pozostaną chronione, a porada uwzględni jego sytuację i obowiązujące prawo. Kodeks Etyki Radcy Prawnego łączy niezależność z ochroną praw i wolności, a tajemnicę zawodową uznaje za podstawę zaufania klienta. Dla kogoś w słabszej pozycji wobec wierzyciela, pracodawcy czy organu administracji to zasady bardzo konkretne.

Międzynarodowy Dzień Walki z Ubóstwem przypomina, że ograniczanie biedy wymaga kilku narzędzi naraz. Potrzebna jest polityka społeczna odpowiadająca na realne potrzeby, prawo, które jasno określa uprawnienia, i instytucje działające zrozumiale, rzetelnie i na czas. Szczególne miejsce zajmuje mieszkanie. Stały adres, przewidywalne warunki zamieszkania i ochrona przed arbitralną utratą domu to warunek, by w ogóle korzystać z innych praw i budować rodzinną oraz zawodową stabilność.

Tegoroczne wezwanie ONZ do zapewnienia „bezpiecznego domu dla wszystkich” to także wezwanie do uczestnictwa. Rozwiązania mieszkaniowe i społeczne trzeba tworzyć razem z osobami, które doświadczają ubóstwa, bo to one znają bariery, których nie pokaże ani statystyka, ani analiza formularza. Zaczyna się od wysłuchania: bez niego trudno o trafną diagnozę, a bez diagnozy – o skuteczną pomoc. Podmiotowość to również prawo do zrozumienia decyzji, do jej zakwestionowania i do przedstawienia własnych racji.

17 października warto więc spojrzeć na ubóstwo przez to, jak prawo działa na co dzień. O jego jakości świadczy to, czy dziecko może się uczyć mimo trudności rodziny, czy starsza osoba rozumie, jakie świadczenia jej przysługują, czy lokator potrafi skutecznie bronić swoich praw i czy człowiek o niskich dochodach trafi do profesjonalnej pomocy prawnej. Walka z ubóstwem to w tym sensie troska o warunki, w których godność, wolność i równość stają się czymś realnym w życiu każdej osoby.